Dodaj do ulubionych

rozkojarzenie...

22.03.04, 10:28
...i prawdopodobieństwo kolizji wzrasta gdy jadę wolniej niż dozwolona
prędkość. prędkość idealna dla danego miejsca wynosi mn.w. tyle ile na
znakach, z tym że liczona w mph ;-) - wtedy mam najlepszą koncentrację. takie
są moje obserwacje.
Obserwuj wątek
    • mejson.e5 Uśpienie 22.03.04, 10:40
      jothakam napisał:

      > ...i prawdopodobieństwo kolizji wzrasta gdy jadę wolniej niż dozwolona
      > prędkość.

      Potwierdzam, że trudniej się skoncentrować przy wolniejszej jeździe.
      Może podcinam swoją gałąź, bo ciągle truję o koniecznosci zwolnienia do
      przepisowych prędkości, ale utworzyłem już kiedyś wątek na ten temat.
      Jazda wolniejsza jest koniecznością ale należy wyrobić sobie nowe nawyki
      pozwalające na koncetrację, która przy większej prędkości rośnie raczej
      automatycznie (z uwzględnieniem współczynnika inteligencji/wyobraźni).
      Jedna ze stłuczek miałem przy 5/h (?!).
      Załamuje też obserwowana zależność, że zmniejszona prędkość maksymalna pociąga
      za sobą wołowate przyspieszenia i senne manewry.

      Wolno jeździć trzeba umieć!

      Mejson
      • jothakam Re: Uśpienie 22.03.04, 11:00
        mejson.e5 napisał:
        > Jedna ze stłuczek miałem przy 5/h (?!).

        ja też, dwa dni temu, stąd moje obserwacje :-)
        wina nie moja (oczywiście, heheh) straty minimalne, ale wstyd pozostał.
        jadąc wolno wydaje mi się, że nic mi nie grozi. nic bardziej mylnego!

        > Wolno jeździć trzeba umieć!
        o to to!
      • sherlock_holmes Re: Uśpienie 22.03.04, 11:31
        mejson.e5 napisał:

        > Potwierdzam, że trudniej się skoncentrować przy wolniejszej jeździe.
        > Może podcinam swoją gałąź, bo ciągle truję o koniecznosci zwolnienia do
        > przepisowych prędkości, ale utworzyłem już kiedyś wątek na ten temat.
        > Jazda wolniejsza jest koniecznością ale należy wyrobić sobie nowe nawyki
        > pozwalające na koncetrację, która przy większej prędkości rośnie raczej
        > automatycznie (z uwzględnieniem współczynnika inteligencji/wyobraźni).
        > Jedna ze stłuczek miałem przy 5/h (?!).

        Faktem jest, ze przy wiekszej predkosci czlowiek sie bardziej koncentruje, ale
        tez i szybciej meczy. Utrzymywanie stale "napiecia" meczy znacznie bardziej.
        Z drugiej strony jesli kierowca jest zmeczony, najgorsza rzecza byloby
        zwiekszanie predkosci - organizm ma swoje potrzeby i zwiekszenie predkosci
        spowoduje jedynie krotkotrwala koncentracje, potem znuzenie powroci, a przy
        wyzszej predjkosci bedzie to sytuacja niebezpieczna.
        A bardzo wiele osob tak robi-czuja sie zmeczeni, dodaja gazu, zeby sie "ozywic".

        > Załamuje też obserwowana zależność, że zmniejszona prędkość maksymalna pociąga
        > za sobą wołowate przyspieszenia i senne manewry.

        No to ze mna jest OK - ze skrzyzowania wychodze przewaznie jako pierwszy :) ,
        na zakretach tez nie zostaje z tylu. A na prostej jestem (relatywnie) jednym z
        wolniejszych :)

        >
        > Wolno jeździć trzeba umieć!
        >
        > Mejson
        • jothakam Re: Uśpienie 22.03.04, 11:51
          > A bardzo wiele osob tak robi-czuja sie zmeczeni, dodaja gazu, zeby
          sie "ozywic"
          no i jadąc szybciej, przebywają krócej w ruchu ulicznym, więc
          prawdopodobieństwo wypadku jest mniejsze ;-)))))
          • sherlock_holmes Re: Uśpienie 22.03.04, 12:45
            Cholera, jutro kupie jakies V6, wrzuce bez nawet wielkich przerobek - jesli
            bede 2x szybciej dojezdzal do pracy, bede stwarzal dwa razy mniejsze ryzyko :PPP
            • tomek854 Re: Uśpienie 22.03.04, 13:21
              sherlock_holmes napisał:

              > Cholera, jutro kupie jakies V6, wrzuce bez nawet wielkich przerobek - jesli
              > bede 2x szybciej dojezdzal do pracy, bede stwarzal dwa razy mniejsze ryzyko :PP
              > P
              >

              Smiej sie smiej, Korwinn Mikke jest autorem takiej teorii (btw: startuje w uzupelniajacych do
              Senatu, bede na niego glosowal - zabawny jest jak Lepper, tylko na wyzszym poziomie :))) )

              Jadac 200 km na godzine jestes u celu 2 razy szybciej niz ktos, kto jedzie 100 km/h. Jakby
              wszyscy tak jezdzili, to by byli w drodze dwa razy krocej, a wiec ruch dwa razy mniejszy, bo
              sdwa razy mniej samochodow na trasie - > wieksze bezpieczenstwo

              Z tego co wiem J K-M stosuje sie do tej zasady - kolega jechal z nim na stopa - z wezla
              bielanskiego do Centrum Jeleniej Gory 1h 3' :)

              • etom Re: Uśpienie 23.03.04, 04:10
                tomek854 napisał:
                > Jadac 200 km na godzine jestes u celu 2 razy szybciej niz ktos, kto jedzie
                100
                > km/h. Jakby
                > wszyscy tak jezdzili, to by byli w drodze dwa razy krocej, a wiec ruch dwa
                razy
                > mniejszy, bo
                > sdwa razy mniej samochodow na trasie - > wieksze bezpieczenstwo

                fajne ale czy prawdziwe?
                z ta sama ilosc samochodow spotkasz sie na drodze tylko w krotszym czasie
                dlaczego ruch 2 x mniejszy ? chyba wiekszy 2 x - no chyba ze przez 12 godz. na
                dobe wtedy ruch bedzie wstrzymany.
                • tomek854 Re: Uśpienie 23.03.04, 12:22
                  etom napisał:

                  > fajne ale czy prawdziwe?
                  > z ta sama ilosc samochodow spotkasz sie na drodze tylko w krotszym czasie
                  > dlaczego ruch 2 x mniejszy ? chyba wiekszy 2 x - no chyba ze przez 12 godz. na
                  > dobe wtedy ruch bedzie wstrzymany.

                  To nie moja teoria tylko J K-M.

                  Ale na chlopski rozum powinno dzialac: jak wyjezdzam o 12 to ci co wyjechali o
                  11 zamiast jechac do 13 sa juz u celu. A wiec niby faktycznie ryuch mniejszy :))
                  >
                  • etom Re: Uśpienie 23.03.04, 14:32
                    tomek854 napisał:

                    > Ale na chlopski rozum powinno dzialac: jak wyjezdzam o 12 to ci co wyjechali o
                    > 11 zamiast jechac do 13 sa juz u celu. A wiec niby faktycznie ryuch
                    > mniejszy :)

                    za to spotkasz sie z nastepnymi ktorzy wylechali np tez o 12 - przeciez ruch
                    jest ciagly
                    • jothakam Re: Uśpienie 23.03.04, 15:02
                      i jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że pojazd wydłuża sie przy duuużej prędkości.
                      ;-)
                      • tomek854 Re: Uśpienie 23.03.04, 15:11
                        jothakam napisał:

                        > i jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że pojazd wydłuża sie przy duuużej prędkości.
                        > ;-)

                        Po pierwsze nie wydluza tylko skraca :P

                        A co do przedmowcy twojego to owszem, spotykam sie z tymi co wyjezdzaja o 12,
                        ale oni i tak by wyjechali o 12. Za to ci zco normalnie jechali by od 11 do 13
                        to juz o 12 sa u celu. Czyli dwa razy mniej niby :D
        • mejson.e5 Dynamika 22.03.04, 13:37
          sherlock_holmes napisał:

          > mejson.e5 napisał:
          > > Załamuje też obserwowana zależność, że zmniejszona prędkość maksymalna poc
          > iąga
          > > za sobą wołowate przyspieszenia i senne manewry.
          >
          > No to ze mna jest OK - ze skrzyzowania wychodze przewaznie jako pierwszy :) ,
          > na zakretach tez nie zostaje z tylu. A na prostej jestem (relatywnie) jednym z
          > wolniejszych :)

          Ja to samo - ruszam żwawo i zdarza się bardzo często, że "zasysam" za sobą ze
          świateł jakiegoś ściganta, ktory widząc szparko pomykające auto, myśli, że
          znalazł zająca, a nagle przy maksymalnej dopuszczalnej przyspieszenie znika i
          często kończy się to na dokładnym obejrzeniu mojego tylnego zderzaka, choć bez
          kontaktu fizycznego.

          Coś w nas tkwi takiego, że nie chce nam się wysilać, jesli nie mamy zamiaru
          szybko jechać i zasypiamy w połowie drugiego przełożenia...

          Mejson
    • remo29 Re: rozkojarzenie... 23.03.04, 09:09
      jothakam napisał:

      > ...i prawdopodobieństwo kolizji wzrasta gdy jadę wolniej niż dozwolona
      > prędkość. prędkość idealna dla danego miejsca wynosi mn.w. tyle ile na
      > znakach, z tym że liczona w mph ;-) - wtedy mam najlepszą koncentrację. takie
      > są moje obserwacje.

      Dostrzegli to podobno Brytyjczycy (w zeszłym roku były na sieci jakieś artykuł na ten temat). Większa prędkość podświadomie wymusza koncentrację, zwiększa percepcję wzrokową i koordynację ruchów.
      • jothakam Re: rozkojarzenie... 23.03.04, 09:24
        > Dostrzegli to podobno Brytyjczycy

        thank you very much indeed...
        znowu ktoś mnie ubiegł. wrrr
        ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka