-
o modlitwę, o wspierające myśli, pozytywną energię... Jutro z mamą zaczynamy
chemię... ... ...
-
-
Mam prosbe,kto z was ma zestaw cwiczen usprawniajacych rękę po BCT ? Jesli ktos takim dysponuje prosze o przesłanie na maila gazetowego.Z góry dziekuje
Kinga
-
nie bardzo wiem jak zacząć... chciałam zapytać czy wy też macie ten
lęk przed tą straszną podstępną chorobą. mnie on bardzo często
ogarnia, zastanawiam się wtedy co zrobić, jak uchronić bliskich
siebie? ciągle słyszę o nowych zachorowaniach, choruje moja babcia,
ale to już trwa pare lat, ostatnio w rodzinie zachorował młody
mężczyzna, wygląda na to ze nie długo zostawi 2 letniego synka i
żonę z ogromnym kredytem do spłacenia. ta choroba naprawde nie
wybiera, kazdy może na nią za...
-
Witam was wszystkich serdecznie dołączam niestety do grona
21 grudnia po wynikach badań okazało się że mój tata 56lat ma raka
plaskonabłonkowego rogowaciejącego w jamie ustnej na podniebieniu 2
stopnia
Podejrzewaliśmy że jest to nowotwór od marca nie chciał zrobić
badań dopiero jak bardzo zaczęło mu przeszkadzać przy jedzeniu i
powiększyło się znacznie .
Jutro ma tomografie pojutrze resztę badań nie wiem co myśleć co
robić jak mu pomóc ??
Przepłakałam okres przedświąteczny w...
-
Mój tato dziś o 2 w nocy odszedł.
Dziękuje Wam kochani za wsparcie, za dyskusję , rady, pomoc, za to
że można było tu wylać swój żal.
Dzięki Wam ta walka trwała, nie poddawaliśmy się tak łatwo.
Pomyście o nas ciepło w czwartek o godz.11 gdy będziemy szli
ostatnią ziemską droga z naszym tatą.
Asia
-
przepraszam, ze tyle watkow tu otwieram... ktore dal niektorych moga okazac
sie malo znaczace, ale dla mnie sa bardzo potrezbne odpowiedzi, nawet na
te "glupie" pytania...
cchialam sie was zapytac, ze wy tez tak macie - ze w jednej chwili czujecie
sie tacy bezradni, malutccy wobec tego wszystkiego i zalamani, lzy leca po
pliczkach i strach ogarnia kazdy cm ciala, nie mozecie jesc, spac, serce
czujecie w gardle, a zoaldek scisniety... a za chwile euforia, duzo sily,
energii, che...
-
Zwracam się do was z prośbą o namiary na prof. Szczylika tzn. gdzie przyjmuje prywatnie no i co najważniejsze , nr kontaktowy. Podaję meila jakby co: habibi606@op.pl. Jeśli wiecie jak wyglądają w praktyce wizyty i terminy to również proszę o info.
-
Wszystkim, którzy walczą z chorobą; swoją, lub bliskiego - życzę wiele
szczęścia, siły i wytwałości w walce z chorobą.
Tym, którzy starcili kogoś bliskiego - życzę spokoju, ukojenia bólu...
Pozdrawiam Was, trzymajcie się dzielnie!
Anka
-
Prawie od roku sledzę to forum, jakiś czas temu zdałam sobie sprawę ze jestem
wręcz uzależniona od niego, codziennie tu zagladam, choc nie tak często
zabieram głos. Jesteście dla mnie silną grupą wsparcia, a przez to i pośrednio
- mysle ze dla mojej chorej mamy także. To tu ukształtował sie moj sposób
radzenia sobie z chorobą i zwiazanymi z nia emocjami. Jak tylko cos mnie
nurtuje - to wiem ze tu skieruje pierwsze kroki po odpowiedz. Dlatego chciałam
bardzo podziękować wszystkim "ojcom ...
-
do przodu?
-
Mania, Azra, Tomslu, Braat, Aldon i inni.
Skrobnijcie parę słówek co u Was słychać, bo się nie odzywacie od
jakiegoś czasu.
Pozdrowionka,
Anka
-
że walczycie,nie macie pojęcia jak trudno opuścić to forum i pogodzić się z
myślą,że już nie ma o co walczyć :(
-
Jestem już tu na forum jakieś dwa tygodnie ...
Moja mama od dwóch lat jest na emeryturze jak zdecydowała o tym ze rezygnuje
z pracy mówiła do mnie ze niewie czy to dobre bo jeden jej kolega z pracy
przeszedł na emeryturę i zaraz jakaś choroba się przyplątała..wszyscy jednak
jej mówiliśmy żeby przeszła odpocznie wkońcu była nauczycielką 35 lat wiec
sami rozumiecie. Zajęła się ogródkiem miała czas dla siebie i dla nas
oczywiscie.
W kwietniu tego roku pojechała na wycieczkę i własni...
-
Dziękuję Wam kochani za wspieranie mnie od stycznia w walce z
chorobą taty. Wywalczyliśmy osiem miesięcy, to podobno dużo w naszym
przypadku. Tata usnął w domu w otoczeniu całej rodziny.
Wdzięczna jestem też lekarzom, doktorowi Wiesławowi Lasocie i
chirurgowi Maciejowi Turskiemu (CO Warszawa), którzy do końca z
sercem podchodzili do choroby taty, oraz ekipie Hospicjum Domowego
Ojców Marianów na Tykocińskiej, za to że byli natychmiast na każde
wezwanie. Mieliśmy szczęście w nie...
-
Ciagle slysze historie, ze ktos byl zawsze zdrowy, zadnych problemow
a tu nagle bec, bum, taram - wykrywa sie nowotwor taki czy inni.
Wiadomo, ze co jakis czas profilaktycznie trzeba sie badac. Ja
osobiscie mam schizy bo w rodzinie sporo przypadkow nowotworow. Brat
mojej babci zmarl w zeszlym roku na raka zoladka - cale zycie zdrowy
a tu nagle hop siup i nie ma. Minely 3 miesiace od diagnozy. Moj
wlasny brat zmarl na miesaka kosci w wieku 5 lat. Moj dziadek na raka
pluc - jedn...
-
Czy znacie może przypadki, kiedy choremu lekarz przepowiadał przeżycie po operacji około 6 miesięcy, kiedy nie udało się usunać całości guza a człowiek wbrew wiedzy lekarskiej pokonał chorobę i przeżył znacznie dłużej niż te kilka miesięcy? Mam na myśli chorych z glajakiem o III i IV stopniu złośliwości...
-
Tego samego zyczę Wam z okazji świąt i zbliżającego się Nowego Roku.
Wszyskiego co jest nalepsze w Nowym Roku.
i trzymam mocno kciuki, żeby zawsze się udawalo.
Niech koło Was moi mili zawsze będą dobre Anioły :)
-
witam was wszystkich..w grudniu dowiedzialam sie ,ze moja mama jest
chora na szpiczaka,ma ponad 30% plazmocytow - wiec to dosc sporo.Jest
po wycieciu guza,ktory znajdowal sie w glowie.Ma 52 lata... jest juz
po pierwszej chemii,ktora znosila dosc kiepsko.Fizycznie ja wszystko
boli,nie miala apetytu ale najgorsze bylo i jest nadal jej
nastawienie psychiczne. Boje sie o nia bardzo..jest na morfinie i na
duzej ilosci roznych lekow przeciwbolowych bez ktorych nie
funkcjonowalaby pewn...
-
czy osoba chorująca na raka jest złośliwa dla swojej rodziny?
Dotyczy to mojej mamy która choruje już na raka płuc
niedrobnokomórkowego (od maja 2006r).
Chciałam zaznaczyć że mieszkamy razem pod jednym dachem.
Wyniki choroby są narazie pozytywne.Leczy się cały czas i jest pod
ścisłą kontrolą lekarską.Niedawno skończyła brać Tarcevę który
pomógł jak narazie mojej mamie ( GUZ się zmniejszył a nawet prawie
zasyszył. nie wiem jak na długo. Przeżutów żadnych nie ma.
Ostatnio stała się ...