malinka1973
07.07.08, 13:26
Nie potrafię sobie poradzić z chorymi myślami a mianowice: 2 lata
temu umarł mój tata na czerniaka złośliwego i od tamtej pory mam
schizę, nic nie robię tylko mam wrażenie że ta choroba mnie albo
moje siostry też dopadnie, nie wspominając już o moim dziecku - jak
tylko u małej zobaczę jakiś niewiadomo skąd pieprzyk czy plamkę to
zaraz lecę do lekarza.Cały czas mam przed oczami widok jak to
cholerne raczysko go zżera i jakie robi spostoszenie a przecież miał
dopiero 54 lata!.Zamiast cieszyć się życiem, oraz tym że mam zdrowe
dziecko to cała moja lektura skupia się na RAKU!.Czy mając do
czynienia z taka odmianą raka,można spokojnie żyć???. Boję się że
zwariuję. Może ktoś kto miał do czynienia z tą odmianą raka ma
podobne odczucia. Proszę napiszcie coś, co by mnie uspokoiło.